"Wolę iść do więzienia". Stanowski nie będzie milczał ws. dziennikarki TVP
Konflikt pomiędzy Krzysztofem Stanowskim a Wysocką-Schnepf, rozpoczęty podczas debaty prezydenckiej, nasilił się we wrześniu ubiegłego roku. Sprawa zakończyła się pozwem ze strony dziennikarki TVP. Pod koniec listopada 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zabezpieczenie, w którym zakazał Kanałowi Zero, jego założycielowi, Krzysztofowi Stanowskiemu, i dziennikarzowi Robertowi Mazurkowi publikowania materiałów na temat dziennikarki Telewizji Polskiej Doroty Wysockiej-Schnepf. Dodatkowo nie mogli nazywać jej "arcykapłanką propagandy". Dziennikarze złożyli zażalenie na tę decyzję. 14 kwietnia dziennikarka TVP Info poinformowała, że sąd oddalił zażalenie.
Stanowski o Wysockiej-Schnepf: Straszna postać. Wzorce z Moskwy
W poniedziałek wieczorem ukazał się duży wywiad Krzysztofa Stanowskiego w podcaście Dawida "Żurnalisty" Swakowskiego. – Dlaczego uważasz Dorotę Wysocką-Schnepf za kobietę bez wstydu? – zapytał Żurnalista.
– To naprawdę trzeba tłumaczyć widzom? Jeśli pracujesz w Telewizji Polskiej i masz realizować misję publiczną, a twoja misja polega na tym, żeby wygrać jednemu kandydatowi wybory, a wszystkich innych obrzydzać, to jest to niegodne – stwierdził. – Jednocześnie, jak ma się odbyć debata prezydencka i ja jestem na spotkaniu sztabów i osiem sztabów nie zgadza się na to, żebyś ty prowadziła tę debatę, to, jeśli masz w sobie odrobinę wstydu, to mówisz: "Oni mnie tam nie chcą, ja to rozumiem, niech to poprowadzi ktoś, kto nie wzbudza kontrowersji, po co to nakręcać". A ona staje, jak gdyby nigdy nic i zaczyna tę debatę prowadzić. Zresztą żałośnie. Te jej odpyskowywanie mi, to... Powiedziałem jej wtedy, że jak zdobędzie 100 tys. głosów, to będzie mogła do mnie pyskować, a na razie niech pilnuje zegara – wyjaśnił.
– To było mocne, ale to była najłagodniejsza odpowiedź na to wszystko, czego ona się na co dzień dopuszcza w swoich programach. Przecież to nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem. To są wzorce z Moskwy, żeby w tak propagandowy sposób prowadzić narrację – ocenił. – TVP to beznadziejna instytucja. Tylko ona nie widzi, że jest odbiciem lustrzanym tych, co byli przed nią. Jest taka sama, tylko chyba mniej... bystra – dodał Stanowski.
– Straszna postać. Jeśli ona chce zamknąć mnie i nie pozwolić oceniać czy jest bystra czy nie, to wolę iść do więzienia. Gdyby była bystra, to by nie nakręcała tego wszystkiego. Przecież to ona nakręciła całe to zamieszanie wokół rodziny Schnepfów, to ona się odpaliła ws. swojego syna itd. – mówił dalej twórca Kanału Zero.
Następnie opowiedział Żurnaliście ciekawostkę.
– Wiesz, że Maksymilian Schnepf, ten uroczy starszy pan, jak go przedstawiano, który to w czasie Obławy Augustowskiej był wyłącznie planistą, to on musiał się chyba ukuć cyrklem w nogę, bo został ranny pod miejscowością Czarna Wieś i został za to medal. To zdumiewające, ja planista został ranny w nogę – zastanawiał się twórca Kanału Zero.